Home / Office News / KORPORACYJNY GPS CZYLI O CZYM PAMIĘTAĆ W PIERWSZYCH DNIACH PRACY
Above view of young consultant shaking hands with her client

KORPORACYJNY GPS CZYLI O CZYM PAMIĘTAĆ W PIERWSZYCH DNIACH PRACY

Udało się! To ty wygrałeś rekrutację na wymarzone stanowisko. Ten projekt uznajesz za zakończony sukcesem. Czy aby na pewno? Za tobą udana rekrutacja, ale przed tobą kolejne wyzwanie – wdrożenie.

Dzisiaj w wielu firmach funkcjonują programy onboardingowe, które ułatwiają adaptację w nowym miejscu pracy. Są jednak takie aspekty, w których nie pomoże ci żaden, nawet najbardziej rozbudowany plan wdrożenia. Jak dobrze się sprzedać, szybko zrozumieć kulturę organizacyjną firmy i poczuć się częścią zespołu? Warto opracować sobie własny „korporacyjny” GPS.

Jak się przygotować, żeby bezboleśnie odnaleźć się w nowej pracy?

PRZED PIERWSZYM DNIEM

  • Sprawdź dokładnie czas dojazdu do pracy, trasę, możliwość zaparkowania czy alternatywne połączenia. Pamiętaj, w porannych godzinach szczytu dojazd do firmy może nie być taki sam, jak w dniu rozmowy kwalifikacyjnej. Nie pozwól sobie na poranny falstart.
  • Dwa dni przed przyjściem do nowej pracy zadzwoń do firmy i upewnij się, na którą godzinę i gdzie masz się zgłosić pierwszego dnia. Nie zawsze będzie to twoje docelowe miejsce pracy. Może się okazać, że pierwszego dnia masz szkolenie w innej lokalizacji.
  • Dzień przed dobrze się wyśpij. To nie żart! Nowe obowiązki, nowa nomenklatura firmowa, nowa wiedza, którą musisz przyjąć w dużej dawce i w krótkim czasie, powoduje duży stres. A stres potęguje zmęczenie. Jeśli już pierwszego dnia będziesz sprawiać wrażenie, że padasz ze zmęczenia, nie wróży to dobrze na przyszłość.
  • Dowiedz się wcześniej, jaki dress code obowiązuje w twojej nowej firmie. Najprościej podpytać o to agencję doradztwa personalnego, przez którą zostałeś zrekrutowany lub sięgnąć pamięcią do rozmowy rekrutacyjnej w firmie. Niedopasowanie wyglądem do reszty zespołu może zepsuć ci poczucie pewności siebie na cały dzień.
  • Pierwszego dnia, przed rozpoczęciem pracy przyjedź chwilę wcześniej, ale nie wchodź od razu do biura. Daj sobie czas na ochłonięcie. Poza tym, osoby, które mają cię wdrożyć tego dnia do pracy, mogą mieć jeszcze inne rzeczy do zrobienia i twoja nadgorliwość nie będzie wtedy dobrze widziana.   

JESTEŚ JUŻ W BIURZE

  • Nastaw się na relacje z ludźmi. Badania pokazują, że lubimy ludzi uśmiechniętych, podobnych do nas. Nie bój się uśmiechać i jako pierwszy wyciągać rękę, żeby przywitać się z nowymi kolegami.
  • Przygotuj sobie 30 sekundowy „elevator speech”, czyli krótką autoprezentację. Nowi koledzy będą chcieli się czegoś o tobie dowiedzieć. Nie opowiadaj od razu wszystkiego o sobie i swoich zainteresowaniach. Po prostu się przedstaw i powiedz kim jesteś, skąd przychodzisz i co będziesz robić w ich firmie. Krótko nie znaczy nudno, zadbaj, aby brzmiała interesująco.
  • Bądź otwarty na to, co się dzieje dookoła i na propozycje, które się pojawiają ze strony nowych kolegów. Jeśli pytają, czy pójdziesz z nimi na lunch – idź. Nawet, jeśli masz swoje jedzenie w lodówce. Zamawiają wspólną pizzę? Dołącz się. Widzisz, że wybierają się na obiad? Zapytaj czy możesz do nich dołączyć. To unikalna sytuacja, żeby poznać lepiej ludzi i mniej formalną stronę firmy. Budowanie relacji jest jednym z najważniejszych elementów tego, jak szybko w tej firmie się odnajdziesz.
  • Zachowaj balans pomiędzy słuchaniem a pytaniami. Nastaw się na to, co mówią ludzie, bo oni są dla ciebie źródłem wiedzy o firmie. To od nich dowiesz się, u kogo uzyskasz najszybciej potrzebne ci informacje, a komu lepiej nie przeszkadzać i w jakich godzinach. Nie bój się pytać
    o wszystko, co w danym momencie wydaje ci się ważne. Nawet o to czy każdy ma swój kubek, czy przynosimy własne jedzenie, czy jest zamawiany catering do firmy. Pozwoli ci to szybko dostosować się do nowego otoczenia.
  • Postaraj się znaleźć „przyjaciela na start”. Czasem w programach onboardingowych, które przygotowują firmy dla nowych pracowników, wyznaczony jest tzw. „opiekun”. Jeśli go nie ma,  rozejrzyj się w swoim najbliższym otoczeniu, żeby znaleźć kogoś sympatycznego, z kim szybko złapiesz dobry kontakt i będziesz mógł na początku zwracać się z różnymi pytaniami, także mniej formalnymi.
  • W okresie wdrożenia, staraj się wziąć udział naprawdę we wszystkich zaplanowanych dla ciebie aktywnościach. Przygotowany set szkoleń powinien być dla ciebie absolutnie obligatoryjny. Nawet jeśli pewne rzeczy wydają ci się oczywiste, to idąc na szkolenie pokażesz swoje zaangażowanie. Z drugiej strony, może okazać się, że jakiś aspekt w tej firmie wygląda inaczej mimo, że nazywa się dokładnie tak samo, jak w twojej poprzedniej pracy.
  • Notuj! W pierwszym okresie w nowej pracy dostajemy milion informacji. Ważnych i mniej ważnych. Nasz mózg nie jest w stanie przyjąć wszystkich i robi po prostu porządek. „Chowa” te informacje, które wydają mu się w danym momencie mniej ważne. Lepiej nie słyszeć na starcie „no przecież ja ci to wszystko mówiłem, dostałeś takie informacje ode mnie na samym początku”.
  • Dokładnie dowiedz się od swojego nowego szefa czego od ciebie oczekuje w okresie próbnym i w jakim czasie ma to być zrealizowane. Jeśli nie dostaniesz opisu stanowiska, to poproś o niego. Równie ważne, oprócz formalnych wytycznych związanych z zakresem obowiązków, jest dowiedzenie się, co to w praktyce oznacza. Wtedy jesteśmy w stanie zaplanować sobie w czasie niezbędne zasoby i informacje, żeby to zrealizować.
  • Bądź dostępny dla szefa. Zwłaszcza pierwszego dnia w nowej pracy postaraj się, żeby szef nie miał problemu ze znalezieniem ciebie. Jeśli opuszczasz stanowisko pracy, daj mu znać, żeby mógł cię w razie potrzeby odnaleźć. Na koniec dnia warto powiedzieć szefowi, że cieszysz się, że to właśnie ciebie wybrał w rekrutacji i podzielić się pierwszymi wrażeniami. To dla niego powód do satysfakcji i sygnał, że wybrał pracownika, który dobrze rokuje i jest otwarty na niego i jego pomysły.
  • Wyłącz prywatną sferę życia. Wycisz prywatny telefon, wyłącz powiadomienia z portali społecznościowych. Zazwyczaj, kiedy idziesz do nowej pracy wszyscy znajomi mówią „trzymamy kciuki, będzie super”, a potem od samego rana zaczynają już pisać: „No i jak tam? Wszystko dobrze? Daj znać, itd.” Telefon pika, a ty nie możesz skupić się na tym, co tu i teraz, na nowych obowiązkach, na niewerbalnych niuansach panujących w biurze i budowaniu relacji z nowymi kolegami. Co gorsza, już na dzień dobry przeszkadzasz innym w pracy. 
  • Nie buduj swojego wyobrażenia o wizerunku pracodawcy na podstawie rozpoznawalności jego marki. Super marka, czyli wszystko muszą mieć super. A tu np. ktoś zapomniał przygotować ci stanowisko pracy, nie masz komputera, nie masz jak pracować. Nie mieści ci się to w głowie i masz ochotę od razu zrezygnować z tej pracy. Jeśli tak się zdarzy, pamiętaj, że po drugiej stronie też są ludzie, a nie tylko marka. Warto skonfrontować się z taką sytuacją i wyjść z inicjatywą. Zaproponować szefowi, że może spotkasz się teraz z ludźmi, z którymi miałeś się spotykać w przyszłym tygodniu, albo pojedziesz zobaczyć, jak funkcjonuje oddział firmy.

Jeśli zostałeś zrekrutowany za pośrednictwem agencji doradztwa personalnego, to w zdobyciu ważnych informacji o przyszłym pracodawcy, tych bardziej i mniej formalnych, może ci pomóc konsultant, który cię rekrutował. Jemu również zależy, abyś się jak najlepiej sprawdził w nowej pracy, w końcu to on cię zarekomendował. Dlatego nie bój się pytać. Często agencje, współpracując na stałe z firmami, dobrze je znają i mogą wesprzeć nowego pracownika wiedzą o firmie, jej kulturze, zwyczajach, czy chociażby o tym, że jego przełożony lubi osoby z inicjatywą.

Joanna Rutkowska, Dyrektor Działu HR firmy rekrutacyjnej Trenkwalder Polska