Strona główna / Slider News / Nowy typ pracownika: Flexworker
Nowy typ pracownika: Flexworker

Nowy typ pracownika: Flexworker

Przedstawiciele pokolenia Y cenią elastyczny model pracy

 

 

Według firmy analitycznej Berg Insight (2014), liczba użytkowników aplikacji flexworkingowych wzrośnie w 2018 r. do ok. 2,5 mln[1]. Potwierdzają to ostatnie analizy TechNavio „Global Human Machine Interface” (2014), które wskazują, że w latach 2014 – 2018 będziemy obserwować rosnący popyt na aplikacje umożliwiające zdalną pracę projektową. To efekt wejścia na rynek pracy przedstawicieli generacji Y. Zdaniem ekspertów, jest to dobry moment, żeby tak przemodelować organizacje i biura, by dostosować je do potrzeb nowego typu pracownika – flexworkera.

Chętnie pracują w kawiarniach, biurach coworkingowych, parkach czy hot spotach na lotniskach. Są freelancerami, pracownikami małych przedsiębiorstw, ale i dużych korporacji. Szukają miejsc twórczych, w których mogą się skoncentrować i efektywnie realizować zadania, ale i stylowych, modnych punktów na mapie miast. Często korzystają z własnego Internetu, sprzętu komputerowego i smartfonów, a zwłaszcza aplikacji ułatwiających pracę zdalną.

Tak w dużej mierze pracują dziś przedstawiciele pokolenia Y, którzy w ciągu kolejnych 10 lat zdominują międzynarodowy rynek pracy. Flexworkerzy to osoby urodzone po 1980 r., które masowo korzystają z nowoczesnych urządzeń cyfrowych, cenią sobie niezależność, równowagę między życiem prywatnym i zawodowym oraz projektowe podejście do pracy. Autorzy raportu Deloitte „Global Human Capital Trends 2014. Engaging the 21st century workforce”[2] podkreślają, że do 2025 r. przedstawiciele pokolenia Y będą stanowić 75% globalnej siły roboczej. To ilościowa i jakościowa zmiana, która zrewolucjonizuje sposób organizacji pracy w obszarze narzędzi informatycznych, budowania zespołu oraz aranżacji przestrzeni biurowej.

Według raportu PwC „NextGen: A global generational  study” (2013), aż 64% pracowników z pokolenia Y chciałoby czasami pracować z domu, a 66% deklaruje, że chciałoby skorzystać z szansy zmiany godzin pracy. Michał Grabarz, Dyrektor ds. Usług ITO w Infosys BPO EMEA, zauważa, że uelastycznienie miejsca pracy to także efekt geograficznego rozproszenia zespołów i specyfiki pracy projektowej oraz popularnej na świecie koncepcji work-life balance, wysoko cenionej przez przedstawicieli generacji Y.

W wielu organizacjach można spotkać zespoły, złożone z osób pracujących w różnych miejscach, często na różnych kontynentach i w różnych strefach czasowych. Kluczowe staje się nie skąd pracujesz, ale jak efektywnie – mówi Michał Grabarz i dodaje, że ważne jest umożliwienie pracownikom godzenia kilku ról jednocześnie pracownika, członka rodziny, matki, ojca itd.

To zwiększa zadowolenie z pracy, a dodatkowo pozytywnie wpływa na zaangażowanie pracownika. A to istotny problem zgłaszany przez managerów HR. Jak wynika z ostatnich międzynarodowych badań Instytutu Gallupa „State of the global workplace”[1] , jedynie 13% pracowników na świecie angażuje się w swoją pracę i jest gotowych utożsamiać się z wartościami organizacji. Zdaniem specjalistów wymierne efekty – zwłaszcza w zarządzaniu pracownikami młodego pokolenia – mogą przynieść programy i narzędzia flexworkingowe.  Przykładowo w Infosys pracownicy realizując zadania w domu mogą korzystać z technologii VPN, dającej dostęp do większości zasobów w sieci korporacyjnej i na serwerach firmowych, a także komunikatora Microsoft Lync, który automatycznie dostosowuje się do warunków sieciowych. To znaczna optymalizacja czasu pracy i zwiększenie wydajności organizacji jako całości, ale i duży atut pracodawcy. Dodatkowo, wiele strategicznych spotkań prowadzonych jest z wykorzystaniem pokojów wirtualnych i tzw. live meetings, czyli wirtualnych spotkań na żywo z możliwością współdzielenia przez członków zespołu aplikacji, ankiet, prezentacji itp., a także symultanicznej aktualizacji prezentowanych materiałów w wersji elektronicznej. Michał Grabarz prognozuje, że znaczną część rynku IT w kolejnych latach zdominują narzędzia umożliwiające bezpieczną wirtualizację miejsca pracy. To duże wyzwanie biorąc pod uwagę konieczność zapewnienia bezpieczeństwa danych firmy, ochrony przed nieuprawnionym dostępem, kradzieżą własności intelektualnej czy wirusami. Zwłaszcza wtedy, gdy pracownik realizuje zadania z różnych miejsc, w różnych sieciach i pracuje przy kilku różnych projektach jednocześnie.

Pracownik na chwilę

Flexworker często ma kilku pracodawców. Lubi też pracować na krótkich – na przykład rocznych kontraktach. Zdaniem Marka Wróbla, Head of Temporary Services w HAYS Poland,  praca czasowa czy outsourcing kadr nie jest w Polsce niczym nowym, jednak dopiero od niedawna pracodawcy decydują się na taką formę współpracy ze specjalistami i managerami. W przypadku tymczasowych form zatrudnienia nie chodzi o obniżanie kosztów pracy. Te powinny być identyczne jak u pracowników zatrudnianych na tych samych stanowiskach na stałe. Ważniejsza jest elastyczność w procesie nawiązywania i rozwiązywania współpracy. Pracodawca może korzystać z puli kandydatów w bazach agencji rekrutacyjnych na potrzeby danego projektu, jak również na zastępstwo. Z kolei pracownik nie musi wiązać się z daną organizacją na dłużej.

Na potrzeby realizacji danego projektu firmy coraz częściej korzystają też z interim managementu. Według raportu „European Interim Report” (2014), ten model pracy jest najbardziej popularny w Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii. Tylko na Wyspach rynek Interim Managementu jest wart ok. 1,5 mln funtów[3].

Interim Managerowie to zazwyczaj wysokowykwalifikowani eksperci z doświadczeniem korporacyjnym, którzy są angażowani przez firmy do realizacji bardziej zaawansowanych projektów, wymagających często specjalistycznej wiedzy. W Polsce jest to szczególnie popularne rozwiązanie w sektorze IT, ale widzimy też wzrost liczby interim managerów- specjalistów ds. HR, strategii, czy marketingu. Są wśród nich m.in. przedstawiciele pokolenia Y – wyjaśnia Marek Wróbel, Head of Temporary Services w HAYS Poland.

W Europie Zachodniej popyt na tego typu specjalistów jest na tyle duży, że – jak wskazują wyniki badań „European Interim Report” – połowa interim managerów pracuje w pełnym wymiarze czasu, a średnia stawka za dzień pracy wynosi ok. 700-800 euro. Jak wynika z danych Stowarzyszenia Interim Managers, w Polsce pracodawcy póki co korzystają z ich usług zdecydowanie rzadziej i na razie zwykle na zastępstwo. Jednak zdaniem Marka Wróbla z HAYS Poland w kolejnych latach pula dostępnych talentów-interim managerów będzie się powiększać.

Mniej metrów na flexworkera

Przemodelowania wymagają również przestrzenie biurowe. Według analiz CBRE (2013), systematycznie spada ilość powierzchni biurowej przypadająca na 1 osobę. W nowoczesnych organizacjach w danej chwili przebywa w biurze ok. 70% pracowników. W przyszłości liczba ta prawdopodobnie będzie się jeszcze zmniejszać. Nie oznacza to, że biurowce przestaną być potrzebne.

W perspektywie dekady biuro będzie służyć nie tyle do pracy, co do współpracy i coachingu. Jak pokazują nasze analizy, pracownicy oczekują wielofunkcyjnych przestrzeni, z możliwością wyciszenia i koncentracji, ale i pracy koncepcyjnej z pracownikami z różnych działów mówi Zuzanna Mikołajczyk, Dyrektor Marki i Członek Zarządu, Mikomax Smart Office.

W ostatnich badaniach Mikomax Smart Office dotyczących organizacji biur[4], 65% respondentów wskazało, że wygląd i organizacja stanowiska pracy są ważne. Wśród najważniejszych wartości miejsca pracy pracownicy – przedstawiciele pokolenia Y[5] wymieniali indywidualną pracę przy swoim stanowisku (84%), możliwość kreatywnego myślenia (70%), uczenie się od innych (69%), pracę koncepcyjną zespołową (58%) czy nieformalną wymianę informacji (48%). Jak podkreśla Zuzanna Mikołajczyk, mimo że nadal pracownicy deklarują chęć pracy przy własnym stanowisku, to w praktyce wygląda to trochę inaczej.

– Analizujemy zachowania pracowników w różnym wieku, w różnych firmach. Okazuje się, że wiele strategicznych decyzji i zadań projektowych wykonywanych jest nie przy biurkach, a w przestrzeniach ogólnodostępnych, takich jak miejsca wypoczynkowe, pomieszczenia socjalne czy stołówki. Tak pracują zwłaszcza młodsi pracownicy – dodaje Zuzanna Mikołajczyk.

Stąd koncepcja tzw. gorących biurek (z ang. hot desks), czyli stanowisk pracy dzielonych przez specjalistów w danej chwili przebywających w siedzibie firmy. W praktyce oznacza to, że pracownicy nie mają przypisanych sobie stanowisk pracy, a przychodząc do biura wybierają sobie jedno z wolnych miejsc. Zaoszczędzony w ten sposób metraż można przeznaczyć na pomieszczenia w znaczący sposób poprawiające jakość pracy w biurach, na które dotąd mogło nie być wystarczająco dużo miejsca. Są to m.in. komfortowe pomieszczenia służące do spotkań i wykonywania wspólnych zadań, interaktywne sale telekonferencyjne, atrakcyjne miejsca wypoczynku, wyciszone pokoje do pracy w skupieniu oraz tzw. budki telefoniczne, czyli małe pomieszczenia do wykonywania rozmów telefonicznych czy drobnych telekonferencji. Coraz większego znaczenia nabiera przestrzeń społeczna budynków biurowych.

 

W ostatnich latach przestrzenie biurowe  aranżowane są w sposób mniej formalny, bardziej ekonomiczny, a przede wszystkim tworzona jest większa liczba miejsc wspólnych i dostępnych dla wszystkich pracowników. Efektem jest usprawnienie wymiany informacji, umacnianie więzi w zespołach oraz inicjowanie w nich kreatywności. Na znaczeniu zyskuje myślenie o pracy jako zbiorze projektów, do których realizacji potrzebne są różne typy przestrzeni. Nowoczesne biura dopasowują się do potrzeb pracowników i różnych grup zadaniowych – zauważa Arkadiusz Rudzki, dyrektor ds. wynajmu i zarządzania wartością budynków w Skanska Property Poland.

Na flexworking należy patrzeć holistycznie. To nie tylko danie pracownikowi możliwości pracy z domu czy ruchomy czas pracy, ale i pewna swoboda w doborze urządzeń i programów IT, rotacja stanowisk pracy, angażowanie pracowników spoza danego działu lub organizacji do pracy projektowej czy odpowiednia konstrukcja przestrzeni biurowej. Zdaniem ekspertów, te firmy, które nie są jeszcze gotowe organizacyjne mogą wprowadzać zmiany małymi krokami. Optymalnym rozwiązaniem może być umożliwienie pracownikom pracy spoza biura np. 1 dzień w tygodniu lub kilka godzin dziennie. Takie rozwiązanie otwiera przed pracodawcami nowe źródło potencjalnych talentów – młodych matek, dla których elastyczność jest priorytetowa. To ważne, biorąc pod uwagę, że w rosnącej grupie flexworkerów będzie coraz więcej kobiet, które dziś stanowią ok. 50% siły roboczej i z roku na rok pracują coraz więcej.

 

 

[1] Raport Berg Insight (2014). Porównywane sa dwa okresy: 2012 i 2018. Źródło:

[2] „Global Human Capital Trends 2014. Engaging the 21st century workforce” – międzynarodowe badanie Deloitte przeprowadzone na 2500 managerach z ponad 90 krajów.

[1] Badanie przeprowadzono w 142 krajach w 2013 r.

[3] Dane Stowarzyszenia Interim Managers (2013)

[4] Badanie przeprowadzone na grupie 558 pracowników biurowych firm świadczących usługi biznesowe (2013)

[5] Badano dwie grupy wiekowe pracowników: od 26 do 35 lat i od 36 do 45 lat.

Napisz komentarz

to liczba komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres e-mailowy będzie niewidoczny Required fields are marked *

*

Do góry