Barometr ekologiczny branży flotowej
Świadomość ekologiczna rośnie najszybciej wśród menedżerów flot dużych przedsiębiorstw w Polsce
Z badania „Barometr ekologiczny branży flotowej” ALD Automotive wynika, że aż 68 proc. flotowych samochodów w Polsce używa przyjaznych dla środowiska napędów wysokoprężnych. Wiek 76 proc. flotowych samochodów nie przekracza 5 lat, co oznacza ograniczenie emisji gazów cieplarnianych i szkodliwych substancji. Z badania wynika też, że trendy w stosowaniu ekologicznych rozwiązań wyznaczają duże firmy, które chętniej organizują szkolenia z jazdy defensywnej i stosują napędy hybrydowe.
Ankieta „Barometr ekologiczny branży flotowej” została przeprowadzona na zlecenie ALD Automotive pośród menedżerów flot z 220 firm z całej Polski i ma na celu zbadanie popularności przyjaznych środowisku rozwiązań w polskich flotach pojazdów.
Wyniki badania zdecydowanie potwierdzają, że samochody z bardziej przyjaznym dla środowiska napędem wysokoprężnym wyraźnie dominują w firmowych flotach. Udział pojazdów z silnikiem Diesla w przebadanej grupie wyniósł prawie 68 proc. Na kolejnych miejscach uplasowały się pojazdy z silnikami benzynowymi (26 proc.) i z napędem gazowym (6 proc.). Najkorzystniejszy dla środowiska napęd hybrydowy wciąż pozostaje najmniej popularny, głównie z uwagi na wysokie ceny samochodów. Zgodnie z wynikami badania jedynie 0,23 proc. pojazdów z takim napędem jest używanych w firmowych flotach, a na ich zakup decydują się jedynie duże firmy, zatrudniające powyżej 250 osób.
Sprzedaż pojazdów z silnikiem wysokoprężnym do flot systematycznie rośnie, mimo iż cena zakupu jest wyższa niż w przypadku samochodów z silnikiem benzynowym. I tak wśród nowych pojazdów we flotach (3 do 5 lat) aż 92 proc. samochodów w przebadanych firmach jest napędzanych olejem. Znakomita większość (88 proc.) firm jest zadowolona ze stosowanego napędu w swojej flocie i nie planuje w najbliższej przyszłości zmian w tym zakresie. Opcją najczęściej wymienianą przez osoby zarządzające flotą, które rozważają zmianę stosowanych napędów, jest silnik wysokoprężny z możliwością stosowania biodiesla (8 proc. odpowiedzi). Dane te obrazują, że popularność Diesli będzie nadal rosła w najbliższych latach.
Natomiast wśród aut starszych, z przedziału od 6 do 10 lat, dużą popularnością cieszą się samochody wyposażone w instalację gazową LPG (17 proc. wskazań w porównaniu z 4 proc. w grupie samochodów nowszych). Pojazdy te powoli wychodzą z użytku, co jest pozytywnym zjawiskiem z punktu widzenia ekologii.
Wśród najważniejszych powodów, jakimi kierują się przedsiębiorstwa, wybierając silniki wysokoprężne, należy wymienić przede wszystkim niższe zużycie paliwa pojazdów napędzanych olejem. Ponadto, w ciągu ostatnich piętnastu lat silniki wysokoprężne przeszły znaczącą metamorfozę, dzięki której stały się mocniejsze, cichsze i bardziej oszczędne, a co więcej - osiągają obecnie lepsze współczynniki emisji CO2, gazów cieplarnianych i szkodliwych substancji.
Badanie ALD Automotive wskazuje również, że polskie firmy mają stosunkowo młodą flotę samochodową. Zdecydowana większość (76 proc.) firmowych samochodów to pojazdy w wieku do 5 lat. Z punktu widzenia ekologii jest to pozytywne zjawisko, ponieważ nowoczesne silniki charakteryzują się niższym zużyciem paliwa i emisji szkodliwych spalin. Jednocześnie, w przebadanej grupie firmy małe, zatrudniające do 20 osób, posiadają starszą flotę. Udział samochodów w wieku do 5 lat wyniósł w tej grupie 62,5 proc.
Firmy posiadające flotę pojazdów coraz częściej wprowadzają szkolenia z zakresu ekologicznej jazdy. Szkolenia te są najbardziej popularne w grupie dużych firm, zatrudniających powyżej 250 osób, spośród których aż 20 proc. prowadzi lub w najbliższej przyszłości planuje wprowadzenie szkoleń tego typu. Firmy małe, zatrudniające do 20 osób, w większości nie są zainteresowane szkoleniami z ekologicznej jazdy (87 proc. wskazań).
Z badania „Barometr ekologiczny…” można wysnuć wniosek, że najwyższy poziom świadomości i gotowość stosowania rozwiązań proekologicznych we flotach obserwujemy w przypadku dużych firm, zatrudniających powyżej 250 osób. Największe przedsiębiorstwa chętnie organizują szkolenia z ekologicznej jazdy, mają młodsze floty, częściej korzystają z napędów wysokoprężnych (ponad 75 proc. samochodów) i stosują napędy hybrydowe.
- Z naszego badania wynika, że świadomość ekologiczna wśród polskich menedżerów flot rośnie - mówi Tomasz Ślepowroński, dyrektor zarządzający ALD Automotive Polska. - Popularność rozwiązań przyjaznych środowisku jest jednak stosunkowo niska w porównaniu z innymi krajami europejskimi, głównie z powodu braku zachęt podatkowych. W związku z tym odpowiedzialność za edukację użytkowników flot i promowanie ekologicznych rozwiązań spoczywa w Polsce na firmach flotowych oraz branży motoryzacyjnej.
Badanie „Barometr ekologiczny branży flotowej” zostało przeprowadzone na zlecenie ALD Automotive na niereprezentatywnej próbie menedżerów flot z ponad 220 firm z całej Polski zarządzających flotami o łącznej liczebności 5200 pojazdów. Badanie przeprowadzona metodą sondy telefonicznej w styczniu 2009 r. Zakres badania obejmuje takie kwestie jak: stosowane w polskich flotach napędy, używane rodzaje paliwa, wiek flotowych samochodów oraz popularność szkoleń z zakresu jazdy defensywnej.
Podatek ekologiczny - szansą dla polskiej motoryzacji
|
|
Aż 73 proc. polskich przedsiębiorców byłoby zainteresowanych kupnem tzw. ekologicznego auta, gdyby wszedł w życie nowy podatek ekologiczny, uzależniający wysokość opłat od norm emisji szkodliwych gazów – informuje portal www.flota.com.pl.
|
Tylko kilka krajów Unii Europejskiej nie wprowadziło dotąd opodatkowania samochodów, uzależnionego od stopnia emisji CO2. W grupie tych państw jest Polska. Ostatnie zmiany w ustawodawstwie Unii Europejskiej jasno pokazują drogę, którą zamierzają podążać europejskie kraje. Celem ma być troska o środowiska naturalne. Tymczasem polski rząd niewiele robi, by zmusić kierowców do zastanowienia się, czy ich samochody mogłyby truć mniej.
Rada Ministrów UE i Parlament Europejski w grudniu 2008 roku uzgodniły treść porozumienia w sprawie emisji CO2 w nowych samochodach wprowadzanych na rynek. Osiągnięcie kompromisu poprzedziła silna kampania lobbingowa przemysłu motoryzacyjnego, który w dużym stopniu ucierpiał na skutek obecnego kryzysu gospodarczego. Według ustaleń, limit emisji 120 gramów CO2 na kilometr dotyczyć będzie do 2012 r. 65 proc. nowych samochodów, 75 proc. do roku 2013 i 80 proc. do 2014 roku. Ograniczenie obejmie wszystkie nowe pojazdy dopiero od 2015 roku. Obniżenie emisji do 130 g/km musi wynikać z innowacji w zakresie technologii napędu pojazdu. Pozostałe 10 g/km, brakujące do osiągnięcia założonego celu 120 g/km, może być rezultatem innych innowacji technicznych, np. zastosowania lepszego ogumienia czy użycia biopaliw.
Pierwotnie Komisja Europejska chciała, by limit 120 g/km zaczął obowiązywać od 2012 roku dla wszystkich samochodów. Porozumienie zakłada też niższe kary dla producentów samochodów, którzy przekroczą ustalone limity, niż to miało miejsce w pierwotnej propozycji KE.
Hybrydy za drogie
SaW Polsce samochody hybrydowe dostępne są w sprzedaży od 2004 roku. Pierwszym tego typu pojazdem była Toyota Prius. Do dziś udało się sprzedać zaledwie około 350 egzemplarzy tego samochodu. W ubiegłym roku Prius znalazł 89 nabywców. Inne samochody z napędami hybrydowymi sprzedają się w Polsce na podobnym lub gorszym poziomie. Na przykład hybrydowa Honda Civic znalazła w dwóch ostatnich latach zaledwie 26 nabywców (w minionym roku 19). Po polskich drogach jeździ więc dziś nieco ponad 800 aut z napędem hybrydowym, co jest jednym z najgorszych wyników w Europie. Głównym powodem takiej sytuacji jest brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony państwa dla tych, którzy chcieliby zadbać o środowisko.
Niepopularne CNG
mochody z fabrycznie montowaną instalacją CNG także cieszą się w Polsce minimalnym zainteresowaniem wśród kierowców. W ubiegłym roku sprzedano w naszym kraju nieco ponad sto samochodów tego typu, m.in. 70 fiatów Panda, 22 fiaty Doblo, 18 opli Combo, 10 Volkswagenów Caddy i po jednym Iveco Daily i Oplu Zafirze.
Podstawowym powodem braku zainteresowania CNG wśród polskich kierowców jest brak sieci stacji, na których można tankować to paliwo. O ile na rodzimym rynku funkcjonuje prawie 7 tys. stacji paliw, to wśród nich jest zaledwie 29 ogólnodostępnych stacji sprężania.
Przyszłość pod znakiem zapytania
Jak długo państwo nie będzie wspierać proekologicznych ambicji polskich kierowców i przedsiębiorców, tak długo daleko będzie Polsce do ekologicznej czołówki na świecie. Łatwo tę hipotezę uzasadnić przykładami. Wyniki badań przeprowadzonych przez Instytut Analiz Rynku Flotowego FlotaMONITOR, wskazują, że aż 73% polskich przedsiębiorców byłoby zainteresowanych kupnem tzw. ekologicznego auta, gdyby wszedł w życie nowy podatek ekologiczny, uzależniający wysokość opłat od norm emisji szkodliwych gazów.
Jedną z pozytywnych decyzji rządu w 2008 roku było wycofanie się przez Ministerstwo Gospodarki z planowanej podwyżki akcyzy na LPG. Miała ona od 1 stycznia 2009 roku wzrosnąć z 695 zł do 1100 zł/1000 kg. Na szczęście dla tego bardziej ekologicznego od ropopochodnych paliw gazu, stawka nie uległa zmianie.
W najbliższych latach Polska będzie musiała jednak dołączyć do innych europejskich krajów w premiowaniu kierowców kupujących auta mniej zatruwające środowisko. Pytanie tylko, czy nastąpi to wcześniej, czy później.
komentarz









