Samochód dla firmy – do wyboru, do koloru
Cee’d pnie się w górę
Natomiast atutem marki Kia jest bardzo szeroka gama samochodów, która jest w stanie zainteresować klientów instytucjonalnych. Mogą oni wybierać od Picanto i Rio poprzez Cerato, Magentisa czy luksusowego Opirusa. W segmencie SUV i MPV Kia oferuje Sportage, Sorento, Carensa oraz Carnivala. Nadzwyczaj popularny jest także samochód użytkowy: K2500. Największe zainteresowanie wzbudza jednak model Cee’d - 5-drzwiowy hatchback oraz, należący do segmentu C, Cee'd kombi.
Kia cee’d Sporty Wagon zachowuje wszelkie atrybuty hatchbacka, wzbogacone o zwiększoną użyteczność i funkcjonalność. Auto ma tak dobre własności jezdne i osiągi jak siostrzany hatchback. Pod względem stylistycznym jest jednak odmienny – dzięki nowym panelom karoserii oraz specjalnie zaprojektowanej klapie tylnej, ułatwiającej dostęp do przestrzeni bagażowej.
Skandynawski luksus
Jeśli chodzi o Volvo, to niezmiennie największym powodzeniem wśród klientów instytucjonalnych cieszy się model S60 oraz limuzyna Volvo S80. Dzięki zastosowaniu najnowszych technologii są one nie tylko bezpieczne, ale również gwarantują najwyższy komfort jazdy. Układ CMS (Collision Mitigation Support) sygnalizuje zbyt mały odstęp od poprzedzającego auta. Aktywne zawieszenie Four-C, w którym szereg czujników nieustannie monitoruje zachowanie się samochodu i w reakcji na aktualne warunki, w ułamku sekundy następuje odpowiednia zmiana tłumienia amortyzatorów. Progresywne wspomaganie kierownicy zależne od prędkości jazdy.
Wśród modeli z segmentu kompaktów klienci najchętniej wybierają S40 i V50. Oprócz typowo miejskiego C30 są to najmniejsze Volvo w ofercie. W tym roku miały swoją premierę wersje po liftingu, które – jak pokazuje struktura sprzedaży - klienci bardzo polubili w nowym wydaniu. Ich walory to niewielkie gabaryty i doskonałe właściwości jezdne, ważne w intensywnym ruchu miejskim. S40 dzięki korekcie stylistycznej zyskało bardziej dynamiczny wygląd, natomiast V50 nabrało cech charakterystycznych dla wersji kombi.
Dużym powodzeniem cieszy się również XC90, zapewniające przede wszystkim bardzo wysoką kontrolę i stabilność jazdy, nieodzowne w długiej trasie. Amortyzatory i stabilizatory poprzeczne są specjalnie usztywnione, aby podnieść poziom stabilności przy pokonywaniu zakrętów. Ponadto samopoziomujące zawieszenie Nivomat jest standardowo montowane w modelu 7-osobowym. Parametry zawieszenia zostały tak dopasowane aby zapewnić większą stabilność oraz kontrolę jazdy.
Jeśli chodzi o silniki, to ich gama w XC90 obejmuje wariant V8 (315 KM), 6-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności skokowej 3,2 l oraz turbodiesel najnowszej generacji silnik D5 (185 KM).
Sporym zainteresowaniem cieszy się także nowe wersja modelu V70. Zwiększono w nim o 70 l przestrzeń bagażową, a poszerzenie tylnej szyby zapewnia lepszą widoczność. Specjalnie skonstruowany przedział bagażowy – boczne szyby, przesuwne haki, elektrycznie otwierana klapa bagażnika to elementy, które szczególnie zwracają uwagę klientów oczekujących po samochodzie kombi pakowności i funkcjonalności. Pomimo rodzinnego charakteru jest idealny dla przedsiębiorców potrzebujących przestronnego auta jak i dla tych, którzy cenią sobie sportową dynamikę samochodu. (PF)
Diesel czy benzyna?
Sprzedawcy samochodów z silnikiem Diesla zapowiadają wprowadzenie rabatów oraz ogólne obniżenie cen tego typu aut. Droższy olej napędowy sprawił, że większy wydatek na samochód zwraca się dopiero po przejechaniu ponad 100 tys. km.
Dotąd diesle kupowano ze względu na mniejsze zużycie paliwa i niższą jego cenę. W obecnej sytuacji zwolennicy diesla zostali pozbawieni głównego argumentu.
Na przykładzie Seata Ibizy, na który obowiązuje teraz obniżka cen, widać, jakie to ma znaczenie dla kierowców. Obniżka w większym stopniu dotyczy diesla, bo cena spadła z ponad 58 tys. zł do 43,7 tys. zł (o 14,4 tys. zł). Model na benzynę staniał z 45,6 tys. zł do 36,7 tys. zł (o 8,9 tys. zł). W efekcie różnica między cenami obu rodzajów zmniejszyła się z 12,5 tys. zł do 7 tys. zł. Tak duży spadek cen aut z silnikiem Diesla jest uzasadniony.
Gdyby utrzymać dotychczasową relację cen, wyższy wydatek na auto z silnikiem na olej napędowy zwracałby się dopiero po 100 tys. km. Po zmianie cen atrakcyjność tego zakupu poprawia się, bo już po 56 tys. km wydamy na to paliwo 7 tys. zł mniej niż na benzynę. Gdyby te auta były w takich cenach rok temu, zakup diesla zwracałby się już po 46 tys. km.
Najdalej w cięciu cen poszedł Peugeot, który sprzedaje samochody z serii 407 w tej samej cenie bez względu na to, czy są na benzynę, czy olej. Inni producenci aut jednak nie chcą pozostać w tyle za Francuzami. Nowe cenniki Chryslera określane w euro dały symboliczne obniżki aut na benzynę, ale podstawowa wersja PT Cruiser z silnikiem Diesla staniała o ponad 16 tys. zł. Takim autem na benzynę możemy z salonu wyjechać za ok. 75 tys. zł, a na olej napędowy za około 81 tys. zł (przed zmianą trzeba by wydać 97,4 tys. zł). Podobne ruchy widać też w niektórych modelach Fiata, np. na Sedici z silnikami benzynowymi firma wprowadziła opust w wysokości 3 tys. zł, ale już na diesle to 5 tys. zł. Natomiast Renault Megane z silnikami benzynowymi i mniejszymi dieslami (1,5) można kupić z 8 tys. zł opustu, ale już diesle o pojemności 1,9 staniały o 11,4 tys. zł.
Spadki cen aut z silnikiem Diesla mogą być korzystne dla właścicieli firm, którzy kupują samochody na użytek służbowy. Przed kupnem diesla warto policzyć czy nasze samochody firmowe będą pokonywały wystarczająco dużo kilometrów, aby nadal było to opłacalne.
A może... flota na prąd?
Liczba elektrycznych ciężarówek we flocie TNT Express przekroczyła 100 pojazdów. Samochody wykorzystywane są w działalności operacyjnej firmy na trzech kontynentach: w Europie, Azji i Australii. To największa flota pojazdów elektrycznych na świecie.
Szacuje się, że branża transportowa generuje 18 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla. Dlatego TNT Express wprowadziło program „Planet Me”, którego celem jest ograniczanie emisji CO2, m.in. poprzez zastąpienie elektrycznymi pojazdami ciężarówek z silnikami diesla.
Znaczną część „zielonej floty” TNT stanowią 7,5 tonowe ciężarówki marki Newton, zasilane bateriami. Samochody są przyjazne dla środowiska – nie emitują dwutlenku węgla. TNT stopniowo zastępuje nimi pojazdy z silnikiem diesla w Wielkiej Brytanii - zakończenie procesu zaplanowano za 15 miesięcy. Wg danych TNT, pozwoli to zapobiec emisji 1 299 000 kg CO2 do atmosfery. W Turcji firma włączyła do floty model Hondy z silnikiem hybrydowym, zaś we Włoszech – hybrydowe ciężarówki Iveco. W Australii wprowadzono pojazdy hybrydowe, które - w porównaniu z ciężarówkami z silnikiem diesla - emitują do atmosfery mniej CO2 (o 14 proc.) oraz podtlenku azotu (o 50 proc.). W innych państwach, m.in. Holandii, Indiach i Niemczech, firma testuje pojazdy napędzane biopaliwami, gazem biologicznym oraz wodorem. Obecnie TNT przygotowuje programy pilotażowe w kolejnych państwach.
- Dzisiaj samochody operacyjne TNT w Polsce to co najmniej standard Euro3, a duży procent - Euro4: oznacza to mniejsze zużycie paliwa i ograniczenie emisji szkodliwych związków – mówi Urszula Klimczak, Business Excellence Manager, TNT Express Poland. – Taki stan floty operacyjnej mogliśmy uzyskać stawiając sobie i naszym podwykonawcom cele dotyczące ochrony środowiska w latach 2007 i 2008; cele środowiskowe w kolejnych latach będą dotyczyły wykorzystywania i promowania w Polsce nowych technologii przyjaznych dla środowiska. Tymczasem koncentrujemy się na innych proekologicznych inicjatywach – m.in. przeprojektowujemy nasze procesy operacyjne w taki sposób, aby doprowadzić do jak najmniejszego zużycia papieru. Tylko w 2007 roku ograniczyliśmy zużycie papieru ksero o ponad 30 proc. w przeliczeniu na 1 etat pracowniczy (plan 2007 zakładał tylko 10 proc.!).
Celem TNT jest promowanie postaw prośrodowiskowych w szerszej skali niż działalność firmy. Z tą myślą powstał program „Planet me”, który definiuje strategię TNT nie tylko w obszarach operacyjnych (m.in. transportu lotniczego i drogowego, infrastruktury magazynowej, podróży służbowych) - firma zachęca swoich pracowników i ich rodziny do proekologicznych zachowań w miejscu pracy i poza nią.
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarza do tego arykułu









